Imć małżonek ma II stopień wtajemniczenia muzycznego - wie, że grają i czasem też zgaduje co. W trakcie robienia specjalizacji III stopnia (samodzielne muzykowanie) dzielnie towarzyszyła mu córka. Efekt widać na filmie.
Już się boję, co to będzie, jak zacznie Młodej opowiadać kawały...
6 lutego 2011
2 lutego 2011
31 stycznia 2011
Indyjskie inspiracje
Jak sobie radzić z dwójką małolatów?
W szczególności gdy jeden intensywnie obchodzi Międzynarodowy Dzień Marudzenia, a drugi trenuje przeponę przed atakiem kolki?
Wystarczy być jak... hinduska bogini.
W szczególności gdy jeden intensywnie obchodzi Międzynarodowy Dzień Marudzenia, a drugi trenuje przeponę przed atakiem kolki?
Wystarczy być jak... hinduska bogini.
26 stycznia 2011
2+2
Gorsza od porodu jest chyba tylko wizyta u dentysty. W każdym razie spieszymy donieść, że od 21 stycznia jest już z nami Adaś.
Rodzinka, rzecz jasna, już dopatruje się po kim ma usta, po kim podbródek i po kim co tam jeszcze. Jak dla mnie wygląda jak Freddy Kruger, co oznacza, że rodzinka za chwilę mnie znienawidzi, naprawdę znienawidzi.
Ps. Rozklejanie się przy narodzinach dziecka powoli zaczyna wchodzić mi w krew.
Rodzinka, rzecz jasna, już dopatruje się po kim ma usta, po kim podbródek i po kim co tam jeszcze. Jak dla mnie wygląda jak Freddy Kruger, co oznacza, że rodzinka za chwilę mnie znienawidzi, naprawdę znienawidzi.
Ps. Rozklejanie się przy narodzinach dziecka powoli zaczyna wchodzić mi w krew.
Subskrybuj:
Posty (Atom)