- Witam panią bardzo serdecznie, jestem Asystentką Działu Alkoholowego i z przyjemnością pomogę pani w dokonaniu właściwego wyboru - szczebioce młoda i śliczna panna, która wyrosła przede mną jak spod ziemi, kiedy postawiłam stopę przy półce z winami.
- Świetnie się składa, właśnie chciałam się poradzić w sprawie wyboru wina. - uśmiech spełza z przystojnej twarzyczki, na szczęście makijaż trzyma całość w ryzach.
- Proszę zatem powiedzieć, czego pani poszukuje... - Asystentka Działu Alkoholowego zgrabnie odbija piłeczkę, widać że wina to nie jest jej specjalność.
- OK, chciałabym wino czerwone, wytrawne, najlepiej z Nowego Świata, raczej Chile, Central Valley. I takie "z wyższej półki".
Pani Asystentka Działu Alkoholowego bierze głęboki wdech i zgrabnym ruchem delikatnej rączki pokazuje mi regał wykrzykując z ulgą:
- Proszę bardzo! Górna półka jest TU!
Chwilę trwało zanim dotarła do mnie treść tego wyznania, a potem poczułam radość, że ktoś był na tyle miły, iż wskazał mi właściwą część sklepowego mebla.
- Pięknie pani dziękuję, bardzo mi pani pomogła, tyle tu regałów, że można się pomylić, która półka jest na górze, a która na dole..
Po pobieżnym zlustrowaniu górnej półki nie dostrzegam niczego interesującego, więc chwytam za frak wycofującą się cichaczem Asystentkę Działu Alkoholowego, ruchem głowy wskazuję na stojącą w kącie przeszkloną lodówkę i pytam:
- A te wina tam, w tej lodóweczce?
- A te, to nieee... TO TE DROŻSZE.
Może po prostu nie powinnam chodzić na zakupy w sportowej kurtce, adidasach oraz z plecaczkiem..?
6 grudnia 2014
7 września 2014
Wspomnienie wakacji
- Zobacz, Artur, jak nasze dzieciaki fajnie radzą sobie w wodzie! - mówię z dumą obserwując z leżaka naszą dwójkę pluskającą się w basenie. - Ala w tej dmuchanej kamizelce unosi się na wodzie jak kaczka.
- Raczej jak zmoknięta kura lub brzydkie kaczątko... - konstatuje bezlitośnie Artur.
Ala bezbłędnie wyłapując wszelkie komentarze dotyczące jej osóbki wypala:
- Tylko nie brzydkie kaczątko! - mała jest bliska płaczu.
- Ale po co te nerwy? Pamiętasz bajkę o brzydkim kaczątku? - próbuję załagodzić jakoś sprawę.
- Pamiętam. - łykając wodę i łzy odpowiada Ala.
- I jak się skończyła też pamiętasz? - ciągnę wywód logiczny.
- Pamiętam. Z kaczątka wyrósł piękny łabędź.
- No to czemu marudzisz?
- Bo zajęło to mu MNÓSTWO CZASU!
- Raczej jak zmoknięta kura lub brzydkie kaczątko... - konstatuje bezlitośnie Artur.
Ala bezbłędnie wyłapując wszelkie komentarze dotyczące jej osóbki wypala:
- Tylko nie brzydkie kaczątko! - mała jest bliska płaczu.
- Ale po co te nerwy? Pamiętasz bajkę o brzydkim kaczątku? - próbuję załagodzić jakoś sprawę.
- Pamiętam. - łykając wodę i łzy odpowiada Ala.
- I jak się skończyła też pamiętasz? - ciągnę wywód logiczny.
- Pamiętam. Z kaczątka wyrósł piękny łabędź.
- No to czemu marudzisz?
- Bo zajęło to mu MNÓSTWO CZASU!
7 lipca 2014
Trouble
- Tato, czy ty kiedyś umrzesz?
- Alu, tak się składa, że niestety każdy człowiek kiedyś umrze. Ja również.
Ala, wyraźnie poruszona, prawie płacząc:
- Ale nie możesz! Będziemy cię potrzebować! A co, jak wpadniemy w TARAPATY?!
- Alu, tak się składa, że niestety każdy człowiek kiedyś umrze. Ja również.
Ala, wyraźnie poruszona, prawie płacząc:
- Ale nie możesz! Będziemy cię potrzebować! A co, jak wpadniemy w TARAPATY?!
26 czerwca 2014
Kałasznikow z pytaniami
- Mamo, a co jest na końcu świata? Czy tam jest ciemno i przepaść?
- Mamo, co będzie po końcu świata?
- Mamo, czemu niektórzy ludzie zabijają mrówki?
- Mamo, bardzo cię kocham i nigdy cię nie zapomnę. Nawet jak UMARNIESZ.
- Mamo, kiedy UMARNIESZ?
- Mamo, co będzie po końcu świata?
- Mamo, czemu niektórzy ludzie zabijają mrówki?
- Mamo, bardzo cię kocham i nigdy cię nie zapomnę. Nawet jak UMARNIESZ.
- Mamo, kiedy UMARNIESZ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)