- No nie chce się dobrze ustawić i nie widzę, czy to on czy ona... - narzekała nasza ginekolożka w czasie badania USG.
- To ja skoczę na korytarz, machnę ze trzy pompki i wrócę. - odparła Anka.
Nie dość, że spędziliśmy ponad godzinę w poczekalni (NZOZ-u!) wysłuchując cudacznych odgłosów z rzeźni po lewej stronie, którą jakiś dowcipniś oznakował jako "Fizykoterapia", to jeszcze gówniarz nie chciał się na nas wypiąć, no!
W sumie to jednak ciekawe miejsce, ta poczekalnia. Siedziała z nami na przykład taka dwudziestokilkuletnia przyszła matka w dziewiątym miesiącu - widać, że debiutantka i trochę zagubiona. Zaczęliśmy więc sypać jej radami i przestrogami. W miarę opowieści oczy robiły jej się coraz większe i w końcu desperacko wepchnęła się do gabinetu przed nami, choć była właśnie nasza kolej. Bywamy okropni, naprawdę okropni.
Od strony recepcji co jakiś czas przechodził ktoś do oprawców po lewo, a po kwadransie wychodził na sztywnych nogach, z prościutkim kręgosłupem, za to z wyraźnie zwiotczałymi mięśniami twarzy.
Akustyczną oprawę fizykoterapii z miejsca ochrzciliśmy z Anką mianem "wywoływania miesiączki u faceta".
Jakoś nam zleciało.
- Dziewczynka...? - mruknęła pani doktor ze wzrokiem utkwionym w ekranie. - Dziewczynki nie mają takich wypustek.
Wzięliśmy kilka fotek z USG i pognaliśmy poinformować rodzinę i znajomych, że będzie Adaś!
10 sierpnia 2010
30 czerwca 2010
Prawie jak tata!
Nie chodzi tylko o fizyczne podobieństwo! Oto, co łączy Alę z tatą:
Podobnie, jak tata zasypia w fotelu przed telewizorem...
Ma czasem gorsze momenty...
Nie lubi pustych kubków...
... i, co gorsze, pustych talerzy!
Czasem nudzi ją to, co mówię...
Lubi roboty precyzyjne (tu 582 próba wyswobodzenia się z szelek)...
Oboje również nieodmiennie cieszą się na mój widok. Szczególnie, gdy w jednym ręku mam butlę z mlekiem, a w drugim kawę!
Podobnie, jak tata zasypia w fotelu przed telewizorem...
Ma czasem gorsze momenty...
Nie lubi pustych kubków...
... i, co gorsze, pustych talerzy!
Czasem nudzi ją to, co mówię...
Lubi roboty precyzyjne (tu 582 próba wyswobodzenia się z szelek)...
Oboje również nieodmiennie cieszą się na mój widok. Szczególnie, gdy w jednym ręku mam butlę z mlekiem, a w drugim kawę!
27 czerwca 2010
Wojna!
Oj sporo się wydarzyło odkąd po raz ostatni któreś z nas odkurzało bloga... Imć Małżonek spoczął na laurach pisarskich i nawet groźba rozwodu nie była w stanie zmobilizować go do pisania.
Tytułową wojnę prowadzę jednocześnie na kilku frontach, ale po kolei:
Front Wschodni - Małżonek i jego niemoc pisarska. Na tym polu klęska goni klęskę, więc może nie będę się, nomen omen, rozwodzić.
Front Północny: wojna z dziecięciem własnym, dalej Alicją zwanym. Dziecię uparło się, zablokowało, zafiksowało i mówi wyłącznie TATA. Wszystko, co fajne, to TATA. Pies jest TATA, pilot od DVD jest TATA, sam tata jest TATA i, o zgrozo!, nawet Kaczyński w telewizji jest TATA. Będziemy musieli popracować trochę nad młodzieżą... MAMA pojawia się na ustach Alicji tylko wtedy, gdy dziecię jest głodne lub nieszczęśliwe, co w jej wieku oznacza w gruncie rzeczy to samo. Bestia szybko zorientowała się, kto ma kluczyk do szafki z łakociami...Cały tatuś.
Front Zachodni (od zachodzenia): tutaj mamy prawdziwy Blitzkrieg ;-)). Otóż już w styczniu Ala przestanie być jedynaczką i zostanie Starszą Siostrą. Zamawialiśmy Adasia, zobaczymy (może już w sierpniu), czy nie pomylili paczek.
Pozdrawiamy!
Tytułową wojnę prowadzę jednocześnie na kilku frontach, ale po kolei:
Front Wschodni - Małżonek i jego niemoc pisarska. Na tym polu klęska goni klęskę, więc może nie będę się, nomen omen, rozwodzić.
Front Północny: wojna z dziecięciem własnym, dalej Alicją zwanym. Dziecię uparło się, zablokowało, zafiksowało i mówi wyłącznie TATA. Wszystko, co fajne, to TATA. Pies jest TATA, pilot od DVD jest TATA, sam tata jest TATA i, o zgrozo!, nawet Kaczyński w telewizji jest TATA. Będziemy musieli popracować trochę nad młodzieżą... MAMA pojawia się na ustach Alicji tylko wtedy, gdy dziecię jest głodne lub nieszczęśliwe, co w jej wieku oznacza w gruncie rzeczy to samo. Bestia szybko zorientowała się, kto ma kluczyk do szafki z łakociami...Cały tatuś.
Front Zachodni (od zachodzenia): tutaj mamy prawdziwy Blitzkrieg ;-)). Otóż już w styczniu Ala przestanie być jedynaczką i zostanie Starszą Siostrą. Zamawialiśmy Adasia, zobaczymy (może już w sierpniu), czy nie pomylili paczek.
Pozdrawiamy!
15 maja 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)






